w mojej głowie ciągle króluje tych kilka melodii:
i to wszystko louder than sirens, louder than bells !!!!
[praktyki rozpoczęte, lody przełamane, będzie dobrze:)] przynajmniej mózg mi nie skiśnie, a i do kieszeni coś wpadnie:)
w piątek idę kupić zieloną sukienkę, która wisi w tym samym miejscu od 2 miesięcy. czeka cierpliwie na mnie ^^.

3 comments
Comments feed for this article
7 październik 2009 @ 18:47
wallcheck
sweet disposition -> mioooodzio
florentynka -> słuchana non-stop!
15 październik 2009 @ 20:26
rasp
kupiłaś tę sukienkę?
florence + the machine odkryłam niedawno, chodził mi po głowie w zeszłym tygodniu jeden utwór, ale nie pamiętam tytułu
16 październik 2009 @ 20:49
hanysz
niestety, nie kupiłam. widziałam ją w oknie jeszcze w środę, a w czwartek już nie było. a pieniądze na nią miały być w piątek. ale i tak było ich jednak za mało. także nici z tej przyjemności….